Topografía i Oficina Tècnica

Informació de contacte

AXIS OFICINA TÈCNICA I TOPOGRAFIA

LUIS MIGUEL MORA PAREDES

COL.LEGIAT N.6412

Tel.  630.115.687

C/ Cor de l'Espiga n.21, baixos

Cubelles (Barcelona)

© 2017 L.Mora. AXIS OFICINA TÈCNICA I TOPOGRAFIA

Wakacyjna inwestycja, czy opłaca się inwestować w nieruchomości w Hiszpanii?

Jak wynika z danych opublikowanych niedawno przez Eurostat, nieruchomości tanieją w całej Unii Europejskiej. Największe spadki dotyczą jednak krajów najmocniej ogarniętych kryzysem. Ceny najbardziej spadły w Hiszpanii, bo aż o 12,8 proc. w stosunku do pierwszego kwartału 2012 r. Taniej o 9,3 proc. jest na Węgrzech, a o 7,3 proc. – w Portugalii. Według szacunków w 2011 r. Polacy mający nadwyżki finansowe kupili poza granicami Polski ponad 10 tys. mieszkań i domów.

Czy to oznacza, że warto zainteresować się kupnem np. apartamentu na hiszpańskim wybrzeżu? Taki zakup może oznaczać znaczne korzyści.

Po pierwsze rzeczywiście po krachu na hiszpańskim rynku nieruchomości ceny spadają tam od dłuższego czasu.

Po drugie, zyskujemy własne lokum na wakacje, a po trzecie możemy apartamenty wynajmować licząc na zysk z wynajmu i przyszły wzrost ceny samej nieruchomości. Pięknie, ale… no właśnie, zawsze jest jakieś „ale”…
 

Ale nr 1

Ceny w Hiszpanii spadły średnio o 12,8 proc. To „średnio”  – jak to w statystyce – oznacza, że niektóre potaniały bardziej, a inne mniej. Te atrakcyjne z pewnością mniej. Komfortowy apartament tuż obok morza może więc wcale nie być tani, a tańszy, dalej od plaży, może być trudny do wynajęcia, a zarazem sprzedania w przyszłości. No i pytanie najważniejsze. Ile trzeba będzie czekać na wzrost cen? Według oficjalnych informacji hiszpańskiego ministerstwa budownictwa, w kraju jest ok. 700 tys. pustych lokali, z czego połowa znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie morza. Nieoficjalnie mówi się jednak, że pustostanów jest kilka razy więcej, a to z czasem spowoduje dalszy spadek cen. Niektórzy eksperci sądzą, że nadmiar mieszkań na Półwyspie Iberyjskim jest tak duży, że wzrostu cen można oczekiwać najwcześniej za kilkanaście lat. Czyli inwestycja dla cierpliwych.

Ale nr 2

Zyski z wynajmu wydają się atrakcyjnym pomysłem. Pytanie, kto i za ile będzie doglądał naszego interesu? Czy znajdą się chętni na wynajem przy tak dużej konkurencji pustych apartamentów? Szacuje się, że po odliczeniu kosztów zysk z wynajmu może wynieść jakieś 6-8 proc. rocznie. Oczywiście „średnio”, czyli może być większy, albo żaden.

Ale nr 3

Czy koniecznie chcecie jeździć na wakacje przez najbliższe 20 lat w to samo, nie najbliższe miejsce? Zawsze przed sezonem – w sezonie bardziej opłaca się wynajmować. Zawsze z puszką farby i ubraniem roboczym – żeby w ramach urlopu zaoszczędzić na miejscowych fachowcach i odnowić apartament przed sezonem? Oczywiście można.

Czy lepiej w Chorwacji?

Ulubiony kierunek wyjazdu Polaków. Kraj równie piękny jak Hiszpania, za to bliżej i zazwyczaj można się dogadać po polsku. Kraj właśnie znalazł się w Unii Europejskiej. Może to zwiastować wzrost cen w najbliższych latach. I to jest różnica w porównaniu z Hiszpanią. Tyle, że choć do tej pory wszędzie po przyjęciu do Unii nieruchomości drożały, to nie działo się to w czasie kryzysu, jak teraz. Wzrost może więc być wolniejszy niż gdzie indziej. „Ale” nr 2 i 3 opisane przy okazji Hiszpanii nie zmieniają się w przypadku Dalmacji. Tam też była spora nadprodukcja apartamentów i także panuje kryzys gospodarczy.

A może… nad nasze morze?

Pamiętają Państwo przygody pewnego sympatycznego Koziołka, który „po szerokim szukał świecie: tego co jest bardzo blisko”. W wypadku nieruchomości najbardziej opłacalne może się okazać inwestowanie najbliżej – w Polsce. U nas także można kupić całkiem atrakcyjne nieruchomości nad Bałtykiem, albo na Mazurach (apartamenty, ale też działki niezabudowane). Przewidywane zyski mogą być porównywalne, albo wyższe – u nas dopiero nastąpi uwolnienie obrotu ziemią dla cudzoziemców, czyli można się spodziewać wzrostu cen w ciągu 2-3 lat. Jest znacznie bliżej, czyli możemy doglądać interesów bez konieczności spędzenia dwóch dni w aucie jadąc w jedną stronę, no i nie musimy rezygnować z wakacji w Hiszpanii, bo naszą nieruchomość możemy wykorzystywać np. tylko na wypady weekendowe. Na dodatek odpada nam ryzyko kursowe – kurs euro i chorwackiej kuny bywają zmienne i mogą zniweczyć zyski.

Ale nie przesądzamy niczego. Do każdej inwestycji warto podejść indywidualnie i wysłuchać przed zakupem porad fachowców, bo przecież nieruchomości zarówno w Polsce, jak i zagranicą bywają różne i mogą przynieść różne zyski.